Szanowni Państwo, Niniejsze specjalne wydanie Serwisu omawia wyłącznie problem podatkowy mający znaczenie dla kilku milionów użytkowników samochodów o dopuszczalnej maksymalnej ładowności 500 kg, w związku z decyzją wykonawczą Rady.
Bartłomiej Hejnar
Redaktor Naczelny
Czy będzie odliczenie od samochodów nieosobowych o ładowności do 500 kg?
Rząd okazał się wyjątkowo skuteczny: decyzja wykonawcza Rady, która zezwala na wprowadzenie zakazów odliczeń związanych z nabywaniem (leasingiem, najmem, itp.) niektórych samochodów, różni się diametralnie od projektu tej decyzji z dnia 7 czerwca br. Treść projektu pozwalała patrzeć z nadzieją na koniec sporu o zwrot nadpłat z tytułu sprzeczności zakazów odliczeń wprowadzonych w latach 2004 i 2005, związanych z samochodami osobowymi: pierwotnie decyzja miała zezwalać na wprowadzenie tego zakazu do wszelkich pojazdów – osobowych i nieosobowych – przeznaczonych do przewozu do 9 osób (o masie do 3,5 tony i ładowności powyżej 500 kg), czyli sankcjonowała pogląd, że dziś tego zakazu w prawie polskim nie ma. To, co zostało ostatecznie uchwalone, potwierdza jednak kontrowersyjny pogląd resortu finansów: Polska „stosuje ograniczenia odliczenia podatku VAT na samochody osobowe” (tak w oryginale), a uzyskuje zgodę tylko na wprowadzenie zakazu odliczenia dotyczącego czegoś, co nie jest formalnie samochodem osobowym, ale służy do przewozu osób m.in. pod warunkiem, że ma ładowność powyżej 500 kg. Punkt dla rządu, bo jest skuteczny.
Na pewno tekst tej decyzji będzie istotnym argumentem za ostatecznym rozstrzygnięciem sporów sądowych na korzyść stanowiska resortu z dnia 13 lutego 2009 r. Niezależnie od tego, jak oryginalnie wyrażone są tu poglądy (np. zmartwychwstanie” niektórych przepisów uchylonej z dniem 1 maja 2004 r. ustawy z dnia 8 stycznia 1993 r.), sprawa jest ciągle otwarta i decydujące znaczenie może tu mieć uchwała NSA, która ma zapaść w tym przedmiocie.
Będzie ona mieć znaczenie również dla praktycznego zastosowania powyższej decyzji wykonawczej Rady, bowiem wyrażony w niej pogląd, „że Polska stosuje ograniczenia (…) do samochodów osobowych” może okazać się nieaktualny. Jak dotąd uchwały NSA nie były najmocniejszą stroną naszej judykatury, a wyrażane w nich poglądy budziły często wiele zastrzeżeń natury prawnej. Najlepszym tego przykładem jest tegoroczna, dość kontrowersyjna uchwała w sprawie pakietów medycznych, która będzie prawdopodobnie zmieniana, bo akceptacja poglądu o potencjalnym charakterze przychodów niewiele ma wspólnego z podatkiem dochodowym. Również uchwały na temat podatku od towarów i usług są często raczej dyskusyjne. Tu przykładem koronnym jest wyrażony w jednej z nich przed pięcioma laty pogląd, że jakoby ustawa z dnia 11 marca 2004 r. stanowiła „kontynuację prawną” ustawy z dnia 8 stycznia 1993 r., podczas gdy Sejm wyraził w tej sprawie pogląd wręcz przeciwny – odrzucając przepis, który wprowadzałby tę zasadę. Zresztą między odrębnymi ustawami, które regulują określony podatek, co do zasady nie ma jakiekolwiek generalnej „kontynuacji”, bo na czym miałaby ona polegać? Jest to pogląd absurdalny, bo jeśli podatnik jest jednocześnie podatnikiem dwóch podatków, to dlaczego miałby ponosić ciężar tylko jednego z nich? Uchylenie ustawy uchyla również podatek, który przechodzi do historii. Raz na zawsze, chyba że ustawa wprost stanowi inaczej, że podatnikiem się jest mimo uchylenia ustawy i jest to dziedziczny obowiązek.
Dlatego też wydając uchwałę w sprawie określenia skutków wyroku ETS z dnia 23 grudnia 2008 r. sąd nie może popełniać błędu, a przede wszystkim nie przejmować roli ustawodawcy, wymyślać stan prawny na podstawie przepisów, których nie da się już zinterpretować. To nie jego rola.
Broniąc swojego poglądu dotyczącego interpretacji skutku powyższego wyroku ETS, co jak widzimy miało wpływ na ostateczny kształt tej decyzji, zdarzyło się coś, co nie powinno mieć miejsca. Otóż uzyskano zgodę na wprowadzenie zakazu odliczania dla samochodów nieosobowych o ładowności powyżej 500 kg ( masa do 3,5 tony) przeznaczonych do przewozu do 9 osób, oraz zapewniono Radę, że Polska stosuje ten zakaz do samochodów osobowych. Tu przez przypadek (?) wyszło, że samochody nieosobowe o ładowności do 500 kg nie są i nie mogą być objęte tym zakazem. Wynika to wprost z treści decyzji, bo ów nowy zakaz ma być stosowany do samochodów „luksusowych” (tak w oryginale), przy czym wybrano kryterium tego luksusu raczej dość zabawne. Co to znaczy? Że pojazdy te nie mogą być objęte zakazem odliczania, czyli dano, być może nieświadomie, sygnał, co należy produkować, aby VAT był odliczony. Jeżeli nie chcemy przeżywać kilku lat sporów na tym tle, to treść decyzji raczej powinna być zmieniona.
Prof. dr hab. Witold Modzelewski
Doradca podatkowy nr 00001
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
tel. (22) 517 30 99
 | powrót do strony serwisu
|